Radiostacja N1


Radiostacja nadawczo-odbiorcza do łączności dowództwa pułku z dowództwem dywizji lub brygady. Jej wprowadzanie do użycia rozpoczęto w 1937 roku i do wybuchu wojny dostarczono około 170 szt. Zakres częstotliwości pracy 2250-6750kHz w 180 kanałach, każdy o szerokości 25kHz. Cały ten zakres był podzielony na dwa podzakresy: pierwszy to kanały od 0 do 115 i drugi od 115 do 180. Moc nadajnika wynosiła przy pracy telegraficznej 90 W a przy fonii 65 W (moc użyteczna w antenie w tym przypadku wynosiła 4.5 do 7 W). W razie konieczności, przy zastosowaniu prądnicy o napędzie nożnym mozna było podnieść moc odpowiednio do 100 i 120 W. Radiostacja przy pełnej mocy zasilania zapewniała łaczność odpowiednio przy antenach o długości 9, 6 i 3.5 m : na fonii 30, 20 i 15 km a na telegrafii 50, 35 i 20 km w porze dziennej. W nocy zasięg spadał nawet o połowę. Radiostacja była przewożona na taczance dwuczłonowej (N1T) lub na samochodzie (N1S). Obsługa radiostacji taczankowej składała się z 4 radiotelegrafistów i woźnicy, natomiast samochodowej z 3 radiotelegrafistów i kierowcy. W razie potrzeby radiostacja mogła być przenoszona przez pięciu ludzi i pracować poza środkiem transportu. Ciężar taczanki wraz ze sprzętem stacyjnym i częściami zapasowymi wynosił 675 kg, natomiast ciężar samochodu z powyższym sprzętem wynosił 1430 kg. Ciężar poszczególnych elementów radiostacji przenoszonych przez obsługę wynosił: aparatura nadawczo-odbiorcza 30.8 kg, prądnica nożna ze statywem 50 kg, 2 skrzynki bateryjne kompletne 18.3 kg, odbiornik dodatkowy 5.6 kg, torba kancelaryjna z wyposażeniem 3.1 kg, maszt teleskopowy z podstawą i wyposażeniem 10 kg.

Radiostacja N1S na samochodzie radiowym Polski Fiat 618

Nadajnik składał się z generatora wzbudzającego, ze wzmacniacza mocy i modulatora. Modulacja odbywała się w siatce ekranującej lampy modulatora. Nadajnik był strojony kondensatorem na którego osi było zamocowane 20 cm ramię wskaźnika, który poruszał się po skali. Nadajnik posiadał też pokrętło dokładnego ustwienia na żądaną falę oraz urządzenie do szybkiego, a równocześnie dokładnego przestrajania z jednej fali na inną. Były to tzw. "koniki", czyli zderzaki, przesuwane po obwodzie metalowego pieścienia o promieniu równym długości wskaźnika, na końcu którego mieściła się sprężynująca zapadka zaskakująca w wycięcie "konika". Ustawiając wskaźnik na żądany numer fali przesuwało się równocześnie sprzęgnięty z nim konik a po dokładnym ustawieniu unieruchamiało się go śruba dociskową. Podobnie stawiało się drugi i trzeci "konik". Przejście między "zaprogramowanymi" częstotliwościami odbywało się przez odciągnięcie zapadki i przekręcenie wskazówki w żadane położenie, zapadka sama zaskakiwała w wycięcie "konika" i unieruchamiała wskazówkę we właściwym położeniu. Urządzenie to było wyjątkowo przydatne przy zaciemnieniu radiostacji i pracy w sieci na kilku określonych kanałach. Odbiornik główny była to superheterodyna lampowa - 1 lampa pracowała jako wzmacniacz w.cz., 2 jako mieszacz, 3 i 4 jako wzmacniacz p.cz. a 6 jako heterodyna do odbioru sygnałów telgraficznych. Odbiornik posiadał samoczynną regulację siły głosu, którą można było wyłączyć i przejść na ręczną regulację. Stosowano do niego słuchawki niskoomowe (2 x 150). Jedna para był umieszczona w skórzanej kominiarce tłumiącej postronne odgłosy a druga posiadała elastyczne paski. Odbiornik posiadał na stałe wmontowany woltomierz a dwóch zakresach: jeden do sprawdzania napięcia żarzenia, a drugi do sprawdzania napięcia anodowego. Odbiornik główny był zamontowany we wspólnej z nadajnkiem drewnianej skrzynce o wymiarach 40x26x58 cm. Odbiornik dodatkowy był taki sam w radiostacji N2. Odbiorniki mogły pracować na wspólnej antenie jeśli częstotliwość ich pracy nie różniły się o 32 kanały (wielokrotność p.cz.) kiedy to musiała być używana oddzielna antena dla odbiornika dodatkowego.

Radiostacja N1T na wozie radiowym wz.39

Nadajnik był zasilany z prądnicy prądu stałego, samowzbudnej, o napędzie nożnym, umocowanej do specjalnego statywu z siodełkiem. Prądnica miała możliwość ładowania akumulatorów żarzenia co w warunkach polowych poważnie zwiększało samowystarczalność radiostacji. Baterie zasilające odbiorniki mieściły się w tornistrze identycznym jak w radiostacji N2. Zawierał on dwa akumulatory żelazo-niklowe, względnie 1 akumulator ołowiowy oraz dwie baterie anodowe suche po 72 V każda, połaczone szeregowo. Tornister bateryjny był przewidziany równocześnie jako podstawa anteny bamusowej w czasie pracy poza środkiem transportu.

Egzemplarz muzealny - niekompletny

Radiostacja wyposażona była w trzy rodzaje anten: teleskopową z rur stalowych o łacznej wysokości 9 m z podstawą i odciągami do pracy na postoju, bambusową z przewodnikiem w środku o długości 3.5 m do pracy w czasie marszu z możliwością jej przedłużenia do 6 m, oraz stalową linkę o długości 9 m zawieszoną skośnie używną głównie do wymiany radiowej z lotnikiem. Przeciwwagą przy pracy na pojeździe była mas podwozia a przy pracy poza pojazdem rozciągano wprost na ziemi promienie rozchylone pod kątem 90 st. Radiostacja był wyposażona w podobne do radiostacji N2 "urządzenie rozmówcy" umożliwiające zdalną pracę z odległości do 200 m od radiostacji.

Po zdobyciu Polski Niemcy kontynuowali produkcję radiostacji dla swojej armii. Zdjęcia takiego sprzętu można zobaczyć na stronie http://www.agder.net/la8ak/23g.htm

Puszka urządzenia rozmówcy AN-1
(identyczne urządzenie używane było w radiostacji N-2)

Radiostacja N1 ze zbiorów Muzeum Ziemi Sochaczewskiej

Klucz telegraficzny prawdopodobnie od radiostacji N1
Ze zbiorów Bogdana Karskiego

Niekompletny statyw do nożnej prądnicy radiostacji N1
Ze zbiorów Bogdana Karskiego

Rysunek kompletnego statywu


Źródło:S.Mrazek Radiostacja N1 "Przegląd łączności"